poniedziałek, 1 października 2012

wizyta u Ziemoliny

Autor: Yvaine92 o 18:22
Kochane! miałam ogromną przyjemność osobiście poznać Ziemolinę - autorkę bloga Kosmostolog. Ziemolina jest dermokonsultantką i makijażystką, i po moim rozpaczliwym mailu zgodziła się mnie skonsultować. Bardzo lubię czytać jej posty, gdyż są profesjonalne i rzeczowe. I jak najbardziej na temat mnie interesujący :)
Przyjęła mnie w jednej z poznańskich aptek. Wpadłam tam z rozwianymi i napuszonymi od deszczu włosami oraz minimalnym makijażem. Ziemolina była raczej zaskoczona stanem mojej skóry, gdyż - czytając mego maila - spodziewała się, że twarz mam nieźle poharataną przez trądzik. Faktycznie, może zbyt histerycznie podeszłam do opisu mojej cery, jednak stan mojej psychiki i buzi był dość kiepski w dniu pisania owej wiadomości ;) jeszcze w czerwcu miałam mnóstwo zaskórników zamkniętych (zwłaszcza na policzkach) i otwartych, pojawiały się podskórne gule, czasem zmiany ropne. Epiduo pomogło w tych kwestiach, choć i tak wypryski nadal się ukazują, nie wszystko jeszcze zniknęło. Zwiększyło mi jednak przetłuszczanie i kilka razy w tygodniu muszę robić peeling, gdyż skóra mi się drobno łuszczy.
Ziemolina posiada 60x powiększający wizjoskan (na pierwszy rzut oka przypomina mi depilator albo golarkę dla facetów :P ), który ukazuje każdy por, zaskórniki, odwodnienie czy popękane naczynka na ekranie laptopa. Okazało się, że cerę mam z niezłym stanie: mieszana, płytko unaczyniona, przetłuszczająca się i z lekkim rumieniem. Zdziwiłam się trochę, bo nie zdawałam sobie sprawy z naczynkowości mojej cery. Ziemolina doradziła mi, jakich kosmetyków powinnam używać, a czego unikać - np. róż nie jest mi pisany, policzki winnam traktować raczej bronzerem. Niestety, nigdy nie miałam okazji jakiegokolwiek używać, ale coś się wykombinuje - miłe panie z Sephory pewnie coś doradzą :D
Ziemolina zrobiła mi też świetny makijaż korygujący, w którym użyła:
  • podkładu Toleriane LRP nr 10
  • bronzera mineralnego Aerateint Vichy nr 40
  • pudru Dermablend Vichy
  • cieni BeYu nr 105 i Lancome Delicate Romance nr 203
  • tuszu Lancome Hipnose
Niby skromnie, ale jaki efekt :) ogromnie zdolna z niej wizażystka!
Tu macie więcej zdjęć: klik!

PS. Amaranth by Nightwish



3 komentarzy:

9thPrincess pisze...

Pieknie wyszło:) Masz śliczne, zielone oczyska:)

Yvaine92 pisze...

dziękuję Ci bardzo :D

luckywoman pisze...

Fajny makijaż :) Taki delikatny i naturalny :)

Publikowanie komentarza

Każdy Twój komentarz jest dla mnie cenny :) masz jakieś wskazówki, sugestie, chcesz podzielić się wiedzą? nie czekaj, pisz :)

 

essentia vita Template by Ipietoon Blogger Template | Gadget Review